- Pod koniec marca 2026 przesłaliśmy do Syndyka SM PAX w upadłości pismo z prośbą o spotkanie z członkami Stowarzyszenia, otwartego dla wszystkich Współwłaścicieli Osiedla, oraz o udzielenie informacji dotyczących administrowania Osiedlem w 2025 roku. Prośba Zarządu Stowarzyszenia wynika z faktu, że na stronie internetowej SM PAX w likwidacji, w comiesięcznych raportach z 2025 roku, nie są wymienione żadne działania remontowo-naprawcze dotyczące Osiedla Pileckiego. Jakie są zatem losy naszych wpłat na fundusz remontowy z 2025 roku? Mamy nadzieję dowiedzieć się niebawem...
- W dniu 13.05.2025 r. w siedzibie SM PAX w upadłości odbyło się spotkanie Zarządu Stowarzyszenia z Zarządem Spółdzielni.
Przedstawiciele Spółdzielni przekazali informacje o które prosił Zarząd Stowarzyszenia tj.
- o stanie finansowym Osiedla Pileckiego, ze szczególnym uwzględnieniem funduszu remontowego
- o zadłużeniu współwłaścicieli Osiedla wobec Administratora i jego windykacji
- o planowanych w najbliższym czasie remontach
- o działaniach podjętych w celu bezterminowego oddania do użytkowania budynku nr 104
- o ubezpieczeniu budynku 104, pomimo braku pozwolenia na użytkowanie
- o planach Syndyka wobec Osiedla po przeprowadzeniu upadłości SM PAX
W naszej opinii działania nowego Zarządu Spółdzielni są prawidłowe i korzystne dla współwłaścicieli Osiedla Pileckiego.
Będziemy w dalszym ciągu monitorować działania Administratora.
- 18.04.2025 przesłaliśmy do Syndyka SM PAX pismo z prośbą o spotkanie i omówienie problemów Osiedla Pileckiego
- APEL DO WSZYSTKICH WSPÓŁWŁAŚCICIELI O aktualizację danych dotyczących właścicieli poszczególnych mieszkań
przy Pileckiego 104, 106 i 108
Najważniejsze cele:
- usprawnienie toczącego się postępowania sądowego mającego na celu wydzielenie własności i w efekcie założenia ksiąg
wieczystych dla poszczególnych mieszkań,
- zwiększenie wartości mieszkania o minimum 3-4 tys. złotych za 1 m2,
- zwiększenie możliwości obrotu naszymi mieszkaniami
Kontakt e-mail: kancelaria@zalasinski.eu
tel. Mecenas Przemysław Zalasiński 693 315 860
tel. Mecenas Aleksandra Łapińska-Oleś 669 037 013.
- W maju 2025 planowane jest spotkanie współwłaścicieli z Mecenasem Zalasińskim
celem przedyskutowania nadchodzącej sprawy o zniesienie współwłasności. Spotkanie
połączone będzie z zebraniem wyborczym Stowarzyszenia.
- W 02.2025 sąd zarządził wykorzystanie bazy PESEL do pozyskania danych personalnych
wszystkich współwłaścicieli Osiedla
Historia Osiedla
Czyli o tym jak jest i czemu jest jak jest...
|
Osiedle mieści się na warszawskim Ursynowie przy ulicy Rotmistrza Pileckiego i składa się z
budynków o numerach 104, 106 i 108. Zostało wybudowane przez Spółdzielnię Mieszkaniową PAX
na początku XXI wieku, jako tzw. mieszkania na wynajem. Inwestorzy zobowiązywali się do minimum
10-letniego wynajmu takich lokali i w zamian za to mogli uzyskać ulgę podatkową. SM PAX podpisywała
z inwestorami umowy o tzw. "inwestorstwo zastępcze". Umowy te zobowiązywały SM PAX jako inwestora
zastępczego do wybudowania osiedla, a potem do przeniesienia własności lokali na poszczególnych
inwestorów, którzy wykładali gotówkę. Zabezpieczeniem dla inwestorów były dość dotkliwe kary
umowne, które miała płacić Spółdzielnia w razie zwłoki w przekazaniu lokali. Spółdzielnia zgodnie
z umowami wybudowała budynki mieszkalne. W planach Osiedla był jednak jeszcze garaż wielopoziomowy,
który miał zapewnić inwestycji odpowiednią ilość miejsc postojowych wymaganych prawem. Spółdzielnia
tego garażu ostatecznie nie wybudowała tłumacząc się brakiem środków. Doprowadziło to do sytuacji w
której ze względu na brak odpowiedniej ilości miejsc parkingowych budynek 104 nie otrzymał stałego
pozwolenia na użytkowanie, a wielokrotnie przedłużane pozwolenie czasowe ostatecznie wygasło.
Spółdzielnia brak pozwolenia na użytkowanie wykorzystała jako pretekst i stwierdziła, że do czasu
ukończenia budowy garażu nie może wywiązać się z umowy i przekazać własności lokali inwestorom. W
związku z zaistniałą sytuacją część inwestorów próbowała sądownie egzekwować od Spółdzielni kary
umowne. Na ogół wygrywali oni procesy, jednakże sądy drastycznie miarkowały kary umowne, pozbawiając
tym samym inwestorów skutecznego narzędzia egzekwowania umów. Skutkiem braku przeniesienia własności
poszczególnych lokali na inwestorów jest istnienie współwłasności ułamkowej - inwestorzy mają w
nieruchomości pewną ilość udziałów związaną z własnością gruntu, który zakupili od Spółdzielni przy
podpisywaniu umów. Ponieważ Spółdzielnia ostatecznie wybudowała więcej mieszkań niż było inwestorów,
to poczuła się właścicielem mieszkań "nadmiarowych" i sprzedała je swoim spółdzielcom. Formalnie
posiadają więc oni tzw. prawo spółdzielcze własnościowe. Ponieważ jednak te "nadmiarowe" mieszkania
nie były własnością Spółdzelni, a ich współwłaścicielami byli wszyscy inwestorzy w części
wynikającej z posiadanych udziałów w całej inwestycji, więc sprzedaż tych lokali przez Spółdzielnię
swoim spółdzielcom może okazać się bezprawna. Zagmatwany stan prawny nieruchomości jest dokuczliwy
dla współwłaścicieli. Nie mogą sprzedać takich mieszkań, bo są właścicielami udziałów, a nie lokali,
które nie są przecież formalnie wydzielone. Sprzedaż udziałów jest wprawdzie możliwa, ale ceny są
o kilka tysięcy złotych niższe w przeliczeniu na metr kwadratowy, niż dla mieszkań z pełną własnością.
Brak własności lokali powoduje też dodatkowe ryzyka, które powstają przy wynajmie takich mieszkań.
Uniemożliwia on także powołanie współnoty mieszkaniowej, a co za tym idzie skuteczne powołanie lub
zmianę zarządcy Osiedla. Zarząd nad nieruchmością sprawowała więc przez ponad 20 lat "siłą rozpędu"
SM PAX, a po jej bankructwie sprawuje Syndyk.
Aby uregulować bałagan prawny w Osiedlu, współwłaściciele powołali Stowarzyszenie, które nawiązało
współpracę z kancelarią prawną mecenasa Przemysława Zalasińskiego, który podjął się przeprowadzić
sprawę sądowego zniesienia współwłasności. Współwłaściciele, którzy chcą przystąpić do zniesienia
współwłasności celem odzyskania pełnych praw własności do lokali proszeni są o kontakt z kancelarią
Mecenasa.
Zniesienie Współwłasności
Czyli o tym dlaczego to tak długo trwa...
|
Niestety, jest pewien zastój zainteresowania wśród współwłaścicieli losem swoich
lokali mieszkalnych i całego Osiedla. To bardzo dziwi, bowiem prawie ćwierć wieku
temu wydaliśmy spore pieniądze na zakup tych nieruchomości, zainwestowaliśmy
kapitał, który powinien przynosić zyski. A stan techniczny budynków jest coraz
gorszy. Ponadto, przez naszą bierność i niedbalstwo inwestora zastępczego, a
następnie czyste złodziejstwo administratora, czyli Spółdzielni Mieszkaniowej PAX,
dziś brakuje gromadzonych przez 23 lata środków funduszu remontowego, potrzebnych
przecież na wykonanie koniecznych remontów. Dalsze tolerowanie bezczynności obecnych
władz Spółdzielni w likwidacji tylko pogłębi kryzys i zaowocuje dalszą dewastacją
budynków do stanu nieodwracalnego. Potem już tylko będziemy mogli lamentować nad
naszą biernością.
Dotychczas, pomimo wielokrotnych apeli, tylko niecałe 200 osób zdecydowało się
podpisać umowy z Kancelarią Adwokacką mecenasa Przemysława Zalasińskiego, żeby jej
zapłacić za pracę przy sprawie zniesienia współwłasności. Pozostali współwłaściciele
postanowili "jechać na gapę" i biernie oczekiwać na to, co będzie dalej. Może się to
okazać dla nich strategią skuteczną w tym sensie, że jeśli wszyscy opłacający pracę
Kancelarii wykażą się odpowiedzialnością i nie zgłoszą sprzeciwu, a pozostałe osoby
(wszyscy współwłaściciele) odbiorą korespondencję z sądu, to sprawa powinna nabrać
biegu merytorycznego i zakończyć się pozytywnie. Tym bardziej, iż we współpracy z
Kancelarią, sporządzona została opinia biegłego, przeliczająca prawidłowo udziały
współwłaścicieli/użytkowników lokali współpracujących z tą Kancelarią, a Sąd tę
opinię przyjął. Jak wszyscy wiemy, SM PAX ok. 15 lat temu przyznała się do błędów
w określeniu udziałów i podjęła się wtedy ich przeliczenia na nowo. Proces ten
jednak utknął z powodu negowania przez współwłaścicieli sposobu rozliczenia udziałów
"bez spłat i dopłat". Dziś, bogatsi o te 15 lat doświadczeń wiemy, że zaproponowane
rozwiązanie jest w rzeczywistości jedynym możliwym, a ewentualne żądania spłat i
dopłat przy zniesieniu współwłasności z pewnością doprowadzą do procesu sądowego,
który nie dość, że będzie trwał w nieskończoność, to jeszcze będzie nas wszystkich
kosztował krocie!
Dlatego prosimy wszystkich pozostałych współwłaścicieli/użytkowników lokali, żeby
postarali się jednak wysupłać środki konieczne do opłacenia pracy Kancelarii w
celu objęcia ich lokali opinią biegłego.
Alternatywnym rozwiązaniem może być rozstrzygnięcie sądu dotyczące zniesienia
współwłasności tylko w odniesieniu do lokali z prawidłowo ustalonymi przez
biegłego udziałami - czyli będącymi własnością klientów Kancelarii. Taki obrót
sprawy postawiłby pozostałych współwłaścicieli w sytuacji bardzo niekorzystnej
i w praktyce niemożliwej później do rozwiązania.
Ważną sprawą dla usprawnienia przebiegu trwającego postępowania sądowego o
zniesienie współwłasności i wydzielenie lokali, jak też do pomyślnego zakończenia
procesu byłoby udzielenie Kancelarii Pana Mecenasa P. Zalasińskiego pełnomocnictwa
do reprezentowania Państwa przed sądem, co także odciążyłoby Państwa od konieczności
korespondencji z tym organem wymiaru sprawiedliwości i obecności w trakcie rozpraw.
Gotowy w treści wzór pełnomocnictwa można uzyskać pocztą elektroniczną po jego
zamówieniu pod adresem: h.cichecki@interia.pl
A teraz kilka słów wyjaśnienia dla tych z Państwa, którzy są zniecierpliwieni
przeciągającym się postępowaniem sądowym. Prób sądowego zniesienia współwłasności
było już kilka. Niestety, wszystkie nieudane. Ostatnia trwa od 2016 roku, kiedy
kilkudziesięciu współwłaścicieli zawiązało Stowarzyszenie i nawiązało współpracę
z Kancelarią Adwokacką mecenasa Przemysława Zalasińskiego, który podjął się
tę sprawę poprowadzić. Odpowiedź na pytanie o to, dlaczego to postępowanie trwa
tak długo w gruncie rzeczy jest dość banalna. Otóż, trwa to tak długo, ponieważ
współwłaścicieli w sumie w tej chwili jest około 400. Ciężko być pewnym dokładnej
liczby, bo wystarczy, że jeden z nich zbędzie lub ustanowi darowiznę swojej części
nieruchomości i nie poinformuje o tym fakcie Kancelarii lub Sądu i już tracimy
rachubę. Jeszcze trudniejszym zdarzeniem jest śmierć dotychczasowego właściciela.
Wówczas postępowanie sądowe zostaje zawieszone do momentu zakończenia sprawy spadkowej
i ustalenia jego następców prawnych. A sprawy spadkowe nie zawsze trwają przysłowiowe
5 minut. Sprawa dziedziczenia po państwu Z., którzy byli współwłaścicielami
korzystającymi z jednego mieszkania na Osiedlu trwała kilka lat. W tym czasie
nieznany był krąg współwłaścicieli Osiedla, a więc, z konieczności, nie mogły
się odbywać rozprawy o zniesienie współwłasności. Dodatkowo, ani Stowarzyszenie,
ani Kancelaria prawna nie posiadają danych kontaktowych do wszystkich współwłaścicieli,
a sądy do tej pory, z nieznanych nam powodów, nie były skłonne do wykorzystania bazy
PESEL do odszukania wszystkich stron sprawy zniesienia współwłasności. Ten stan rzeczy
się zmienił na początku 2025 roku, kiedy to sędzia przydzielony do sprawy zadecydował o
użyciu bazy PESEL. Pojawiło się więc "światełko w tunelu", że uda się sprawę jednak
skutecznie przeprowadzić. Nie zaprzepaśćmy tej szansy, bo jak nie teraz, to już chyba
nigdy!